czwartek, 18 sierpnia 2016

"Zwiadowcy. Płonący most"

Tytuł: Płonący most
Seria: Zwiadowcy
Autor: John Flanagan
Liczba stron: 350

"Chaos bitewny jest okrutnym widowiskiem."


Kolejny tom Zwiadowców, ponowne spotkanie z ukochanymi bohaterami i brak spadku formy od strony autora! Tak, Płonący most stoi przed Wami z otwartymi ramionami.

Will, Horace i Gilan wyruszają w podróż do Celtii, by nakłonić Celtów do walki z wiecznym utrapieniem - Morgarothem. Docierając już prawie do celu, witają ich opustoszone budynki, puste wioski, gdzie jedynym domokrążcą był wiatr. Trójka bohaterów spotyka na swojej drodze tajemniczą dziewczynę o imieniu Evenlyn. Po krótkim przesłuchaniu Gilan powraca do króla, aby powiadomić go o planach armii Morgarotha. 

Osłabieni o Gilana bohaterowie odkrywają kolejną zagadkę, która zmusiła ich do niejednokrotnego użycia broni - a nawet ognia... Życie zwiadowcy nie jest takie proste, jak może się wydawać. Płonący most to dopiero początek kłopotów.


To właśnie Halt zapoczątkował historię Willa jako zwiadowcy. Ku mojemu zdziwieniu, nauczyciela nie było zbyt dużo w książce. Jednak gdy już się pojawia, to jego, z pozoru, kamienna dusza przejmuje się losem podopiecznego jak ojciec.

Horace nadrabia za Halta. Młody rycerz rozwija się z każdym rozdziałem a Gilan uczy go posługiwać się mieczem. Willa jednak nie zrzuca na drugi plan. Pomaga mu we władaniu nożami - mimo, że jest zwiadowcą. Gilan bardzo dobrze opanował strzelanie z łuku i cięcie mieczem. To właśnie on pomaga się rozwijać bohaterom. Horace staje się odważniejszy, co możemy dostrzec w starciu z... Tego dowiecie się sięgając po Płonący most.

Źródło
Nie brak w tej części rozkręcającej się fabuły. Ktoś zostanie porwany, ktoś będzie ukrywał swoje prawdziwe pochodzenie, a kto inny zginie - ku zdziwieniu czytelnika. John dał z siebie wszystko! Książkę czyta się szybko, bohaterowie rozwiązują wiele tajemnic i skradamy się razem z nimi po krzakach. Niejednokrotnie serce zabije mocniej a oddech sam się wstrzyma.

W odróżnieniu od pierwszego tomu, drugi zawiera mapę Araluenu, Picty i Celtii. Nie lada gratka dla miłośników map i cudownych ilustracji. Dzięki niej łatwiej rozmieszczać wydarzenia zawarte w treści. Więc jeżeli autor zawiódł Was faktem, że w Ruinach Gorlanu nie było mapy, to sięgnijcie po Płonący most i kolejne części!

Na wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w książce. Ba! Polecam całą serię, która zostaje w głowie czytelnika na długie miesiące... Autor daje Wam szansę spotkania się z ogniem, nie przegapcie tego.


Wydawnictwo: Jaguar 






2 komentarze:

  1. książka wydaje się być bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post, książki nie czytałam, ale może kiedyś się skuszę :) magdazarek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń