Jak mawiał Konfucjusz, "Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku." Taki krok zrobiłam dokładnie rok temu, kiedy kolejny raz zakładałam kolejnego bloga z myślą, że może nie będę się kolejny raz wypalać. Tym razem strzał okazał się celny i to właśnie książki stały się moją podróżą po świecie ludzkich umysłów.
Ogromnym osiągnięciem są pierwsze urodziny bloga. Przez ten czas wszystko mogło się stać. Brak czasu na książki, wojna, apokalipsa, wypalenie z mojej strony. Jednak ciągle napływający czytelnicy dali mi wiele motywacji, która przejawiała się coraz to lepszymi (mam nadzieję) recenzjami. Rok temu były to jeszcze streszczenia, więc chyba się lekko wprawiłam.
Słowa wdzięczności kieruję również do wydawnictwa Novae Res, które jako pierwsze zaproponowało mi współpracę, dzięki której otrzymałam "Czerwień obłędu". Pewnie większość osób piszących wie, jakie to szczęście.
Nic by nie było, gdyby nie zainteresowanie książkami, nieprawdaż? To w końcu właśnie im są poświęcone Książki w Piekle. Dziękuję polonistkom z gimnazjum, które pozwoliły mi na, chociaż w lekkim stopniu, zainteresowanie uczniów pozycjami wydawniczymi.
A teraz czas na coś dla miłośników wszelkiego rodzaju liczb. Jak widać, nawet w Piekle może być ciekawie.
Nigdy nie rezygnujmy z osiągnięcia celu, tylko dlatego, że jego osiągnięcie będzie wymagało dużo czasu. Czas i tak upłynie, a my staniemy się ludźmi bardziej wartościowymi. Zróbcie ten jeden krok, dzięki któremu wpadniecie w wir przygód, których nie pożałujecie.



















