wtorek, 11 czerwca 2019

[PRZEDPREMIEROWO ] "Kiedyś po ciebie wrócę"

Tytuł: Kiedyś po ciebie wrócę
Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Liczba stron: 446
Data wydania: 19 czerwca 2019





"Sen to dobra rzecz. Na moment pozwalał o wszystkim zapomnieć, a w niektórych przypadkach, gdy miało się wyjątkowe szczęście, wskrzeszał zmarłych i odnajdywał zaginionych." 







     Roksana wraca do rodzinnego miasta rok po zaginięciu jej siostry Ani. Przyciągnięta tajemniczą wiadomością, pragnie rozwiązać zagadkę Ani, która zniknęła bez śladu - rozpłynęła się w powietrzu. Wraz z przekroczeniem granicy miejscowości, Roksana staje twarzą w twarz ze wspomnieniami, które zostawiła daleko za sobą podczas wyjazdu na studia. Czy uda jej się pokonać demony dobierające się do jej psychiki oraz odnaleźć ślad ukochanej Ani? 

Źródło
     Jeżeli po okładce spodziewacie się typowej młodzieżówki, to odsuńcie od siebie jak najdalej tę myśl. Autorka dosłownie zaskakuje czytelnika wydarzeniami, które rozgrywają się na kartach książki. Roksana po powrocie do domu odtwarza zerwaną przyjaźń z Bartkiem - chłopakiem, który zmienił swój charakter diametralnie na przestrzeni lat. Czy na lepsze? Przekonajcie się sami. Przy Bartku i Roksanie odnajduje się wiele tajemnic, których nie sposób rozwinąć czy odnaleźć sens. Szukają, posuwają się do różnorodnych kroków, które mogą przynieść finał historii związanej z Anią bądź nieszczęście związane z niebezpieczeństwem dla młodych bohaterów...

     Książka nasycona jest miłością i emocjami, ale także cielesnością, strachem oraz smutkiem. Ten istny rollercoaster uczuć napędzał Was będzie do czytania oraz szukania prawdy związanej z historią Ani. To nie tylko powieść z chemią pomiędzy dwójką bohaterów przeciwnej płci, ale również ważne zagadnienie, jakim jest problem zaginięć wśród młodzieży. Autorka doskonale przedstawiła tragedię rodziny (oraz innych rodzin) wraz z emocjami, jakie targają najbliższymi. Widać, że nawet po latach ludzie nie potrafią pogodzić się z tajemniczym zniknięciem osoby. Zniknięciem bez śladu, którego nie sposób zrozumieć. 

     Roksi zachowuje się w tej lekturze jak prawdziwa bohaterka. Chociaż w przeszłości popełniła wiele błędów i opuściła rodziców, którzy pogrążyli się w głębokiej żałobie, próbuje naprawić to, co nakruszyła. Prócz tego, ze wszystkich sił pragnie odnaleźć ślad siostry, za którą ogromnie tęskni. Roznosi ulotki, rozmawia z ludźmi oraz niejednokrotnie ucieka przed złem czyhającym za zakrętem je drogi. To powieść łącząca w sobie cechy pozycji z działów young adult, kryminał, dla dorosłych, horror czy thriller. Ta różnorodność pozwala dostrzec w Kiedyś po ciebie wrócę niebywałą realistyczność, wraz z wielkim talentem autorki. 

Źródło
     Ta niebywała historia wzbudziła we mnie wiele uczuć podczas czytania. Jeżeli szukacie nietuzinkowej książki, to jest właśnie pozycja dla Was. Uwielbiam w niej zwracanie uwagi na szczegóły świata zewnętrznego, które wpływają na psychikę bohaterów. Cudowne jest, że autorka podejmuje tak ciężki temat, a dzięki jej lekkiemu stylowi, całość staje się doskonałą jednością. Pokazuje, że ludzie spotykają się z różnymi tragediami, a czasem wystarczy jedna odważna osoba, by zburzyć mur niewiedzy. 

     Polecam tę pozycję gorąco - zmrozi Wam niejednokrotnie krew w żyłach, kiedy za oknem żar sypie się z nieba. Czekajcie wytrwale na premierę i przekonajcie się sami, że taką cegiełkę da się pochłonąć w szybkim tempie. Jest idealna pod każdym względem.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję: Wydawnictwo OMG 

"Ze statystyk policji wynika, że każdego roku w Polsce ginie około dwudziestu tysięcy osób. Wiele z nich przepada bez wieści, a ich rodziny często pozostawione są same sobie..."

poniedziałek, 20 maja 2019

"Wiele powodów, by wrócić"

Tytuł: Wiele powodów, by wrócić
Cykl: Najlepszy powód, by żyć (tom drugi)
Autor: Augusta Docher (Beata Majewska)
Liczba stron: 352
Data wydania: 17 kwietnia 2019





"Na razie musisz wrócić. Masz wiele powodów, by wrócić."







Dominika i Marcel są szczęśliwą parą. Chociaż w życiu obojga wydarzyło się wiele, darzą siebie wielkim uczuciem oraz zaufaniem. Z dnia na dzień łączy ich coraz większa miłość. Jednak los potrafi pokazać, że wszystko zależy od jego wytycznych. Marcel jest po wypadku, nie odzyskuje przytomności. Lekarze i rodzina czekają na najgorsze, mając wielką nadzieję na powrót chłopaka. Czy tak wiele powodów, by wrócić, natchnie organizm Marcela do walki?

Źródło
     Polska autorka, polskie imiona, polska fabuła. Nasza rodowita kadra książkowa pokazuje coraz więcej i zwraca na siebie uwagę. Bo jest na prawdę warta przeczytania. Historia, która została przedstawiona na kartach książki, oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Czuć to od samego początku, a dodatkowo nadaje ogromnego realizmu - i pomaga wierzyć w rozmaite cudowne chwile. Spędza ona sen z powiek, kiedy czytelnik rozmyśla nad tym, co wydarzy się dalej w życiu postaci. Zaskakująca, przepiękna, a w dodatku ogromnie wzruszająca. Tak scharakteryzowałabym po krótce Wiele powodów, by wrócić.

     Język, jakim posługują się bohaterowie, z początku mnie drażnił. Z naciskiem na język Marcela. Jednak po kilku minutach przestałam się denerwować, ponieważ po głębszym zastanowieniu zdałam sobie sprawę, jak bardzo oddaje on ludzi XXIw. Głównym założeniem w kreacji bohaterów powinna być ich charakterystyka i znaki szczególne. To właśnie zagwarantowała nam autorka. Prócz tego drobnego mankamentu, chłopak ma wspaniałe serce oraz duszę, której można szukać ze świecą. Jak widać, nie ocenia się człowieka tak, jak książki - po okładce. Nie jest on przerysowany i gloryfikowany, tak samo jak inni bohaterowie. Popełniają błędy na których się uczą. Za to dałabym ogromnego plusa. Wśród książek młodzieżowych występują braki mężczyzn oraz kobiet, których można by znaleźć we współczesnym świecie.

     Najbardziej podczas lektury zainteresowały mnie aspekty biologiczno-medyczne oraz psychiczne. Ale od początku. Jak wiadomo, Marcel leży w śpiączce, a lekarze próbują robić to, co w ich mocy. Znajdziemy kilka rozdziałów, które są odpisami stanu zdrowia chłopaka. Również wychował się on w rodzinie lekarskiej, a więc nieuniknione są rozmowy między członkami tej grupy zawodowej. Jako (byłego) ucznia profilu biologiczno-chemicznego, te tematy bardzo mnie intrygowały. Dodatkowym aspektem jest psychika bohatera - również skupiona wokół Marcela. W pierwszym tomie mogliśmy poznać jego dziewczynę - Dominikę - a teraz przyszedł czas na tego młodego przedstawiciela płci męskiej. Nie będę się dużo rozpisywać na ten temat, aby zminimalizować spoilery, a więc powiem tylko, że czytając tę książkę, przemkniecie przez wszystkie części ludzkiego mózgu.

Źródło
     Od premiery pierwszego tomu minął ponad rok. Po odebraniu maila z propozycją przeczytania kolejnej części spod pióra autorki, nie zwlekałam zbyt długo z odpowiedzią. I nie zawiodłam się. Dawno nie czytałam młodzieżowej lektury - ostatnim czasem w głowie miałam same szkolne pozycje. Augusta Docher kolejny raz pokazała, że w swoim stylu ma to "coś", co natchnie Was do przemyśleń, ale i rozkaże przeczytać pozycję w dwa wieczory.

     To historia wspaniałej rodziny oraz pary, która pomimo przeciwności świata, potrafi trwać w swoich uczuciach. Sięgnijcie po te książki, jeżeli jesteście głodni prawdziwych, wzruszających wydarzeń, przeplatanych ze wspomnieniami, młodzieńczymi błędami oraz ogromną miłością.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję: Wydawnictwo OMG

sobota, 20 kwietnia 2019

"After" - Następca Greya?

Tytuł: After
Reżyseria: Jenny Gage
Premiera: 12 kwietnia 2019
Gatunek: Melodramat/Romans
Główna obsada:
-Tessa: Josephine Langford
-Hardin: Hero Fiennes-Tiffin
-Noah: Dylan Arnold
Czas trwania: 1h40min



"Nic nie zmieni tego, co do Ciebie czuje."






Tessa wyprowadza się do internatu, by kontynuować swoją naukę na wyższym poziomie. Jednak już od pierwszych kroków w budynku, jej nadopiekuńcza matka robi problemy. Chce jak najszybciej prosić o zmianę pokoju córki, której współlokatorką jest ubrana w wyzywające ciuchy dziewczyna słuchająca rocka. Po trudnym początku, ułożona bohaterka ulega koleżance i  wychodzi z nią na imprezę, gdzie poznaje tajemniczego chłopaka - Hardina. Czy szkoła będzie jednym nowym rozdziałem, jaki napisze jej los? 

Źródło
     Nigdy nie spodziewałabym się, że pójdę obejrzeć ekranizację książki bez jej wcześniejszego przeczytania. Ale skoro już znalazła się taka okazja - no to czemu nie. Nie wymagałam od  filmu zupełnie niczego. Czasami podczas bezsensownego przeglądania przeglądarki znajdowałam recenzje oraz pojedyncze komentarze odnoszące się do After. Jedne były negatywne, inne bardzo pozytywne. A więc jakim sposobem najlepiej znaleźć swoją opinię? Po prostu się na niego wybrać. A oto, co sądzę po tej ekranizacji...

     Nie mam porównania fabuły książki i filmu. Ale jeżeli chodzi o samą historię, która została ukazana na wielkim ekranie, nie była ona jakaś spektakularna. Ot co. Typowy film dla nastolatek, które rządne są miłosnych ekscesów. Chociaż ku mojemu zdziwieniu, podział wiekowy w kinie był na prawdę zróżnicowany. Od gimnazjalistek, paczek przyjaciółek i par, po starsze małżeństwa. Jedynym wytłumaczeniem tych widełek wiekowych, był według mnie napis na plakacie - "Godny następca 50 twarzy Greya". Ale jeżeli spodziewaliście się fajerwerków oraz historii rodem ze stron E.L. James (autorki Greya), to spotkacie się z rozczarowaniem. Gdyby film był bogatszy w sceny erotyczne, stałby się bardzo niesmaczny. Takim cudem ogólny wydźwięk pod tym względem stał się dość wyważony. 

     Gra aktorska była... zwyczajna.  Widać było uczucie, które rosło między bohaterami, a oni również zachowywali się w granicach reprezentowanego charakteru. W After mamy do czynienia ze skrajnymi osobowościami. Z ułożoną Tessą oraz buntowniczym, pewnym siebie kobieciarzem - Hardinem. Zaskakujące, prawda? Do przewidzenia jak większość momentów filmu. No i to, co najmniej zawsze mi się podoba - idealizacja. Aktorzy jak zawsze są piękni, aby podbić serca widzów - męskiej, jak i damskiej części sali. Zadziwiły mnie bardzo zainteresowania głównych bohaterów. Jeżeli jesteście fanami książek, odnajdziecie swój raj na ziemi. Hardin, który z pozoru może wydawać się niezbyt inteligentnym chłopakiem, zafascynowany jest literaturą. Ten aspekt ratuje film.

     Ścieżki dźwiękowe były niczego sobie. Pokazywały środowisko młodzieżowe - chociaż momentami trochę zbyt negatywnie, nie wrzucajmy wszystkich nastolatków do jednego worka. Najbardziej do gustu przypadły mi momenty, kiedy bohaterowie podróżowali poza murami uczelni, daleko od zgiełku miasta. Sceny, które rozgrywały się na łonie natury, w "tajemniczym miejscu", były również bardzo standardowe, aczkolwiek porwały moje serce z powodu widoków.

Źródło

     Podczas seansu targały mną różnorodne emocje. Od zafascynowania głównymi bohaterami, przez niesmak oraz nienawiść, po rozżalenie. Czasami sytuacje wydawały się komiczne, ale to głownie dlatego, że bohaterowie zachowywali się bardzo dziecinnie. Ostatecznego zdania nie mam wyrobionego. Film dało się oglądać, były na prawdę świetne momenty, ale nie żeby jakoś mnie poruszył. Osoby wychodzące z sali kinowej również miały mieszane uczucia. Widać było zapłakane dziewczyny, śmiejących się ludzi oraz liczne, męskie komentarze - "Nigdy więcej nie wyciągniesz mnie na takiego tasiemca."

    Jeżeli chcecie obejrzeć tę ekranizację, obejrzyjcie. Wyróbcie swoją własną opinię. A ja za możliwość wstępu na seans dziękuję Wydawnictwu OMG Books. 


sobota, 22 września 2018

Odwet → Karma potrafi wrócić

Tytuł: Odwet
Reżyseria: Yan England
Premiera: 9 października 2016 (świat)/ 1 września 2017 (PL)
Gatunek: Thriller psychologiczny
Główna obsada:
-Tim: Antoine-Oliver Pilon
-Jef: Lou-Pascal Tremblay
-Jennifer: Sophie Nelisse
-Pan Sullivan: Patrice Godin-Francis: Robert Naylor
-Francis: Robert Naylor


"Uważaj, będzie walczył." 





Timmy od dziecka przyjaźni się z Francisem. Odchodząc od biegania, zaczął pasjonować się chemią, a wraz z przyjacielem wymyślali nowe doświadczenia, które nagrywali na garażach. Francis był pierwszą, prawdziwą miłością głównego bohatera, jednak bał mu się o tym powiedzieć. Kiedy Francis publicznie przyznaje się, że jest gejem, cały jego świat chyli się ku upadkowi. Szkolni chuligani zamykają go w szafce, obrzucają jedzeniem i wyśmiewają się na każdym kroku. Tim mimo wszystko swoją tajemnice zostawił dla siebie. Po tragicznym wydarzeniu, jakim było samobójstwo Francisa, Tim odczuwał pustkę. Pustkę pomieszaną z żalem, cierpieniem i gorzkimi łzami. Postanowił wrócić do biegania i zrobić wszystko, aby wygrać mistrzostwa z czasem minuty i 54 sekund. Jednak na swojej drodze spotyka Jefa - głównego oprawcę Francisa, który również walczy o najlepszy wynik.


Źródło
     Film, który prawdziwym przypadkiem trafił na ekran mojego telewizora okazał się kompletnym strzałem w upodobania. Już nie raz na blogu opowiadałam Wam o tego typu tematach, a jak wiadomo, nie łatwo znaleźć coś dobrego, a do tego z przesłaniem lub pokazującego prawdę życiową  z nie wyimaginowanym scenariuszem. W przeciwności do innych filmów, tutaj nie znajdziecie homoseksualnych zbliżeń, a prawdziwą walkę wewnętrzną bohaterów, którzy nie mogą poradzić sobie z rzeczywistością. 

     Reżyser na prawdę dobrze wykreował postacie. Z pozoru "zwyczajni" przyjaciele okazali się cichymi kochankami, których nikt nie potrafił zrozumieć. Francisa zbyt dobrze nie mogliśmy poznać, ponieważ z powodu jego nagłej, tragicznej śmierci, czas był ograniczony. Jednak spokojnie, postać ta cały czas przewija się przez ekran i myśli Tima, który, jak wiadomo, tęsknił za chłopakiem. Zwrócono uwagę na rozdarcie wewnętrzne oraz próby podniesienia się z ziemi. 

     Sport w tym wypadku grał dużą rolę. Trener drużyny, który prowadził biegaczy w drodze po sukces, stał się prawdziwym mentorem i drugim ojcem Tima. Widząc, że chłopak każdą wolną chwilę spędza na poprawieniu kondycji i uzyskaniu czasu 1:54, pomaga mu i udziela rad. Bardzo zżywa się z chłopakiem i kibicuje mu na każdym kroku. 

     Jednak film to nie tylko pozytywne postacie - mam tutaj na myśli oprawców Francisa. Są to prawdziwi chłopacy bez krzty zlitowania. Doprowadzają do samobójstwa przyjaciele głównego bohatera, a po całym fakcie zachowują się, jakby nigdy nic się nie stało - i szukają nowego celu. Tim chciał stać w cieniu, jednak wiedział, że bez pokazania się światu nic nie zyska. Jef bardzo mocno na niego wpłynął, ponieważ w filmie możemy zauważyć nie jeden moment, kiedy ten grozi chłopakowi, że jeżeli weźmie udział w biegach, świat ujrzy tajemniczy film z imprezy. One również są obecne w filmie i pokazują, jak bardzo ludzie po spożyciu alkoholu pokazują swoje prawdziwe oblicze. Jak możemy się spodziewać, Jef nie gra fair play i doprowadza do kolejnych tragicznych wydarzeń.

Źródło
     Koniec filmu jest szokujący, zapierający dech w piersiach, ale i taki, który zupełnie nie pasuje do charakterystyki bohatera. Wszystko dzieje się w jednej chwili, a odwet przychodzi niespodziewanie. Co się dzieje z Timem? Tego dowiecie się, sięgając po film.

     Odwet to thriller psychologiczny, który ukazuje życie nastolatków dotkniętych nietolerancją ze strony otoczenia.  Nie jest on przerysowany, a nawołuje do zastanowienia się nad tym, jak traktujemy drugą osobę. Możemy w nim znaleźć  motyw niespełnionej miłości, cierpienia i wytrwałości w drodze do celu.



środa, 14 marca 2018

"Mroczny Układ"

Tytuł: Mroczy Układ
Cykl: Jarocin (tom drugi)
Autor: Dawid Waszak
Liczba stron: 346
Data wydania: 19 lutego 2018

"Idzie nocka, ciemność zła,
Oczy zamknij, idź już spać.
Nie uciekaj, kładź się już,
I tak Cię znajdę, no chodź już.."



Czasem kołysanka potrafi stać się największym koszmarem. Coś, co robimy dla czyjegoś dobra, daje zupełnie przeciwstawny wynik. Czas potrafi leczyć rany, jednak nie zawsze daje pewność wygranej ze wspomnieniami.  


     Jarocin - miasto jak każde inne, jednak kryjące za sobą wiele tajemnic, krwawych wspomnień i mrocznych układów. Kacper Zborowski po latach za granicą wraca do miejsca, gdzie się wychowywał. Oczekuje powrotu do normalnego życia, jednak wraz z wyjściem z pociągu znów dopadają go sidła przeszłości, które tak łatwo nie będą chciały zelżeć. A nawet się zacisną. Czy historia po wielu latach samotności i bezsennych nocy znów stanie się głośna?

Źródło
Kacper powraca do Jarocina, miasta przepełnionego coroczną radością fanów ciężkich brzmień, aby zacząć nowe życie. Właśnie w tym miejscu, mając sześć lat, zaczął się jego koszmar, trafiając do domu dziecka. Z pozoru cudowne miejsce stało się Piekłem na ziemi, które jeszcze po wielu latach od opuszczenia jego murów śniło się Kacprowi po nocach, nie dając spać. Osamotniony zaczął szukać szczęścia, aż w końcu je spotkał. Amanda była jego jedyną ostoją, wszystko zaczęło się układać - jednak nie mogło być dobrze do końca. Wspólne spotkanie stało się krwawym wspomnieniem, straceniem kochanej osoby oraz procesem. Kacper stał się mordercą zaraz po powrocie do rodzinnego miejsca. Czy sąd go uniewinni? Czy tragiczna przeszłość odbije piętno na jego życiu?

     Zupełnie nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po tej pozycji. Jednak już po kilku stronach książka zainteresowała mnie w takim stopniu, że nie umiałam się od niej oderwać. Autor, od czasów Czerwieni Obłędu, stworzył niezaprzeczalnie coś cudownego, interesującego i mrocznego w jednym. Styl pisania zmienił się dość widocznie - oczywiście pozytywnie- a historia, oplatając czytelnika nowymi faktami, zagłębia go coraz bardziej w mroczny świat Jarocina. Chociaż na początku książki czytamy notkę, że wydarzenia są fikcyjne, opisana historia staje się realistyczna i żyje w naszej głowie. 

     Fabuła jest zaskakująca, wielokrotnie wprowadza czytelnika w błąd, dzięki czemu czuje jeszcze większą ciekawość z tego, co wydarzy się za chwilę. Losy Kacpra pokazują, że nie zawsze można odciąć się od tego, co stało się w przeszłości. Łącząc akcję z Czerwienią Obłędu autor tworzy spójną całość. Jak może się wydawać z samego początku, historia bohatera jest prosta i jak można ją opisać na ponad trzystu stronach? Tu się zdziwicie. Czeka na was mnóstwo pułapek, które stworzą z tej książki coś niesamowitego. 

     Dawid Waszak doskonale połączył przeszłość z teraźniejszością. Powoli poznajemy mroczną przeszłość bohatera, odczuwamy wraz z nim strach i martwimy się o jego życie. Autor także odkrywa przed nami karty swojej gry, przedstawiając nowe, zaskakujące fakty. Bolesne wspomnienia z dzieciństwa, znienawidzony sierociniec i tajne układy bardzo wpływowych ludzi trzymają w napięciu do ostatniej strony... Akcja nawet na moment nie zwalnia. 

Źródło
     Ten thriller psychologiczny zetrze wam sen z powiek, aby oddać się lekturze i zacząć zastanawiać się nad tym, co wydarzyło się na kartach Mrocznego Układu. Mieszkaniec Jarocina pokazał swoją najlepszą stronę i bez wątpienia trafia do listy dobrych, polecanych autorów z naszego kraju. Zawsze stroniłam od pozycji spod ręki naszych rodaków, jednak kolejny raz robimy wyjątek. Zanurzcie się w świat tego krwawego miejsca, które wciągnie was doszczętnie. 

     Czy cała sprawa zakończy się pozytywie? Jakie nowe wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat wpadną w ręce bohatera? Czy przeszłość pozwoli Kacprowi na ułożenie nowego życia? Odpowiedzi znajdziecie w cyklu Jarocin.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi. 
Wydawnictwo: NovaeRes

czwartek, 1 marca 2018

Czarna Polana → Relacja Człowieka z Naturą

Tytuł: Czarna Polana
Premiera: 26 lutego 2018
Reżyser: Tomek Bagiński
Ilustrator: Marcin Stępień (m.in)
Muzyka: Atanas Valkov, Kayah
Spot marki Żubrówka Czarna


"Nie ma mnie bez ciebie..."



     Na Czarnej Polanie spotkali się Natura i Rzemieślnik. Oboje potężni, lecz jeszcze sobie obcy. Czy połączy ich akt tworzenia? Oto inspirowana Puszczą Białowieską animacja o zderzeniu natury z ludzkim rzemiosłem. To epicka opowieść o miłości przezwyciężającej strach. Instrumenty słowiańskie i wschodnioeuropejskie, biały śpiew i transowa powtarzalność słów składają się na niepowtarzalny utwór, sięgający korzeniami do słowiańskiej tradycji muzycznej. Sześciu animatorów łączy się w jednym dziele filmowym pod kierownictwem Tomasza Bagińskiego.

Źródło
     Po ujrzeniu urywka spotu z magiczną, słowiańską muzyką zaczęłam szukać informacji na temat tytułowej "Czarnej Polany". Jak się okazuje, reklamowana dumnie przez Spotify historia to zaledwie czterominutowa animacja znanej firmy - Żubrówki. Czy jednak Polacy mają czym się pochwalić, jako naród uwielbiający trunki wysokoprocentowe? 

     Mamy piękne, słowiańskie korzenie. W czasach, gdzie maszyny wykonują sporą część pracy ludzi, a wycinka lasów i zaniedbywanie natury to nasze główne zajęcia, nikt nie pamięta o tym, z czego powstaliśmy, co pomogło nam zrobić duże kroki ewolucyjne. Za tym wszystkim stoi natura. Magiczna animacja przypomina nam o samych początkach. Początkach spotkania Natury z Człowiekiem - Rzemieślnikiem. Historia, która z wielkiego strachu i niebezpieczeństwa przerodziła się w coś cudownego. 

     Artyści połączyli mnóstwo elementów, które razem stworzyły oryginalną opowieść. Baśń owianą konfliktem, miłością i współpracą. Z samego początku wita nas postać bez zbędnego wyrazu. Owszem, ma kształty ludzkie, ale bez żadnych szczegółów. Oto Natura. Po konflikcie z olbrzymią skałą, także w lekkich kształtach ludzkich, zaczyna nabierać kształtów. Odnajdujemy także drugą postać - Człowieka, która nadaje wyrazu otoczeniu. Bez jednego nie byłoby drugiego. Cudowna choreografia Katarzyny Kizior łączy te dwie postacie w malowniczym tańcu wokół skał i początkowej prostoty. Muzyka z wokalem Kayah nadaje tej historii baśniowej nuty, a także magicznie czaruje taniec, który oglądamy. Widzimy na własne oczy jak wyglądała relacja Człowieka z Naturą. 

Źródło
     Widząc tę animację trudno uwierzyć, że powstała ona jako spot dla Żubrówki Czarnej, która dzięki Czarnej Polanie będzie tworzyć nowe opakowania dla swoich trunków. Widać jak wiele pracy włożyli artyści, nadając krótkometrażowemu filmowi ogromnej magii i przesłania. Momentami widać ruchy ołówka czy pędzla, nadającego postaciom kształt. Minimalizm pozwala skupić się widzowi na tym, co najważniejsze, a idea animacji trafia dogłębnie w podświadomość. 

     Gdyby Czarna Polana była chociażby półgodzinnym filmem, bardzo chętnie bym go obejrzała.  Jest tutaj wszystko czego zapragniemy. Przemawiająca muzyka, "aktorzy", cudowna choreografia i historia. Spot trafił w moje serce, a dzięki temu moja opinia na temat polskich wytworów wzrasta. Animację możecie obejrzeć na stronie czarnapolana.pl, znajdując tam również wiele cennych informacji o autorach. 

Źródło


 

środa, 7 lutego 2018

Zapowiedź książki - "Mroczny Układ"

Tytuł: Mroczny Układ
Autor: Dawid Waszak
Premiera: 19 lutego 2018

 Thriller wydany we współpracy z wydawnictwem Novae Res





Bolesne wspomnienia z dzieciństwa, znienawidzony sierociniec i tajne układy bardzo wpływowych ludzi...






     Pamiętacie Doriana, który miał wszystko? - zdolnego syna, kochającą żonę, a pomimo tego cierpiał? Jego życie zmieniło się diametralnie, odkąd jego oczom ukazała się tajemnicza kobieta w czerwonej sukni. Po pierwszej historii w Jarocinie, którą opisywała Czerwień Obłędu, Dawid Waszak wraca z kolejną pozycją.... A co kryje za sobą?

Źródło

     Każdy miewa w swoim życiu momenty, które trwają wiecznie. Sekundy ciągną się godzinami. Doświadczamy wtedy najgorszych uczuć, jakie można sobie wyobrazić. Pragniemy, aby minęły w mgnieniu oka, ale mózg nie pozwala nam zapomnieć o żadnym szczególe. Najgorsze chwile Kacpra Zborowskiego zaczęły się, kiedy miał sześć lat i trafił do domu dziecka. Choć dziś jest dorosły i wyrwał się z tamtego piekła, wspomnienie koszmaru wraca regularnie. Do Jarocina, swojego rodzinnego miasta, przyjeżdża z nadzieją na odzyskanie dawnej harmonii, a tymczasem wpada w szambo pełne dziwnych tajemnic, intryg i niebezpiecznych ludzi. Kacper nie tylko musi udowodnić, że znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, ale także pragnie rozwikłać zagadkę z przeszłości związaną ze zniknięciem jego ojca.

„Mroczne, niepokojące, ale przede wszystkim piekielnie wciągające. Po prostu nie można się oderwać od czytania!” ~ Alek Rogoziński

„Dawid Waszak delikatnie ujął moją dłoń, a potem szarpnął z całej siły zabierając mnie do świata, w którym nadal jestem.” ~ Izabela Milik


Co z tego wyjdzie? Dowiecie się już 19 lutego...



Więcej o autorze: klik
Autor organizuje spotkanie autorskie: klik